Pałac postawiony w końcu XVIII wieku jako siedziba poznańskiego sędziego grodzkiego Andrzeja Gorzeńskiego jest dziełem Stanisława Zawadzkiego i stanowi wybitny zabytek polskiej architektury doby klasycyzmu. Budowla w kształcie podkowy ma wysunięty portyk kolumnowy tzw. „ganek” oraz bardzo charakterystyczne oficyny z łamanymi dachami, będącymi echem wzorów z chińskich pagód.
Około 1880 r. Franciszek i Antoni Smuglewiczowie ozdobili wnętrza malowidłami ściennymi, a dekoracje sztukatorskie wykonał Michał Ceptowski. Obok pałacu Zawadzki zaprojektował zabudowania gospodarcze, z których spichlerz i stajnia zachowały się do dziś.
Wokół rozciąga się park krajobrazowy uformowany podobnie jak pałac, pod koniec XVIII wieku, otwiera się oknami widokowymi na okolicę. Pierwszy właściciel Śmiełowa – Andrzej Gorzeński – należał do masonerii i w związku z tym w rezydencji widoczne są liczne akcenty wskazujące na jego przynależność do tej organizacji – między innymi ołtarz wolnomularski znajdujący się w klatce schodowej.
Pałac leżący tuż przy granicy dzielącej Rosję i Prusy w czasie trwania powstania listopadowego stał się miejscem patriotycznej kontrabandy. W połowie sierpnia 1831 roku, jako jeden ze spiskowych kurierów zatrzymał się tu Adam Mickiewicz. Do Wielkiego Księstwa Poznańskiego przybył z Paryża, skąd jak się przypuszcza, przywiózł pisma i zadania od Legacji Polskiej. Wystąpił pod fałszywym paszportem Adama Mühla jako rzekomy kuzyn i nauczyciel synów Gorzeńskich. Próby przeprawy poety zakończyły się niepowodzeniem ze względu na załamujący się opór Polaków.
Wróciwszy do Śmiełowa, pozostał tu do około połowy września. Tutaj też dowiedział się o klęsce powstania. Z faktem tym wiąże się opowieść o drzewku dębowym, które posadził w parku wygłaszając jednocześnie sentencję o odrodzeniu się Polski. Rosnące do lat dwudziestych XX wieku drzewo, otoczone szczególnym kultem stało się symbolem nadziei. Spośród wielu osób, jakie poznał w Śmiełowie, była siostra pani domu – Konstancja Lubieńska, z którą połączył go najpierw romans, a z czasem długoletnia przyjaźń. Przebywając w Śmiełowie, poeta interesował się bardzo pielęgnowanymi tu polskimi obyczajami. Opowieści o kawiarence, Jankielu, polowaniach czy Arcyserwisie, łączono później z odpowiednimi fragmentami „Pana Tadeusza”.
W roku 1886 zadłużoną majętność śmiełowską wystawiono na licytację. Zakupił go wówczas Franciszek Chełkowski. Nowi właściciele, jako sprawni gospodarze, szybko odnowili rentowność majątku. Syn Franciszka – Józef oraz jego zona Maria z Donimirskich dbali też o patriotyczne tradycje miejsca. Będąc „domem otwartym”, pałac przyciągał wielu wybitnych ludzi ze świata kultury, polityki i duchowieństwa. Przebywali tu m. in . H. Sienkiewicz, J.I. Paderewski, Maria Gorecka – córka Mickiewicza, L. Różycki, R. Koczalski, W. Kossak, gen. J. Haller, prymas E. Dalbor. Każda z tych wizyt obrosła przy tym w barwne opowieści i anegdoty.
W 1939 roku, właścicieli majątku internowano, a miejsce ich zajęli Niemcy. Po wojnie utworzono tu szkołę, w której nie zaniedbywano pamięci o poecie, przyjmowano coraz liczniejsze wycieczki. W 1975 roku, po pięcioletnim remoncie utworzono w Śmiełowie Muzeum Adama Mickiewicza, jako oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Zbiory
Parter pałacu prezentuje ekspozycję mickiewiczowską z oryginalnymi manuskryptami wieszcza, jego portretami z epoki, a także ilustracjami do jego utworów. Znaczną grupę stanowią obiekty kultu poety z XIX wieku, m.in. akwarela Juliusza Kossaka "Mickiewicz w Turcji" i obraz Tomasza Lisiewicza "Apoteoza Wieszcza". Wnętrza ozdabiają meble w stylu biedermeier, przedmioty rzemiosła artystycznego z XIX wieku, przykłady malarstwa europejskiego z okresu od XVII do XIX wieku. Z obrazów uwagę zwracają dzieła szkół: holenderskiej, francuskiej, niemieckiej oraz włoskiej, wszystkie eksponujące wątki szczególnie istotne dla romantyzmu. Dzięki takiej aranżacji wnętrz udało się stworzyć nastrój domu szlachecko-ziemiańskiego, co pozwala zwiedzającym mocniej odczuć to, że przebywają w realnym miejscu pobytu wieszcza.
Z okien pałacu podziwiać można panoramę tzw. Szwajcarii Żerkowskiej. W parku z wyspą na Starej Lutni odnaleźć można zakątki prawdziwie romantyczne, choćby „ogródek Zosi”, w którym rosną rośliny opisane w poemacie. Obok miejsca, w którym rósł „dąb Mickiewicza”, jest jeden z niewielu w Polsce „pomników drzewa” – ława z utrwaloną sentencją wypowiedzianą w tym miejscu przez poetę. Warto przyjechać, przeczytać i ... poddać się czarowi Śmiełowa.
Źródło: Muzeum Adama Mickiewicza w Śmiełowie


Skomentuj pierwszy!